Raty równe a malejące – różnice

Decydując się na kredyt jednym z kryteriów wyboru oferty jest zestawienie i podsumowanie miesięcznych rat, jakie trzeba będzie nam płacić. Jest to ważne zwłaszcza przy kredytach hipotecznych – zaciąganych na długie lata i pokaźne kwoty. Do wyboru mamy raty równe i malejące. Czym się różnią i które warto wybrać?

Oczywiście to jaką opcję wybierze kredytobiorca zależy od wielu czynników. Dla jednych bardziej opłacalne są raty równe, dla innych malejące.

Raty malejące bardzo łatwo wyliczyć. Kredytobiorca będzie oddawał do banku co miesiąc taką samą kwotę kapitału kredytu, a odsetki należne od tej kwoty będą stopniowo się zmniejszały. Dzieje się tak, gdyż są one naliczane do każdej raty od poziomu pozostałego do spłaty zadłużenia, które z okresu na okres się zmniejsza po spłatach.

Raty równe to bardziej skomplikowane wyliczenia. Najczęściej na początku spłat stanowią one nawet 80% kwoty raty, by stosunkowo „oddawać” część kapitałowi. Pod koniec umowy proporcje stają się inne i większą część stanowi kapitał, niż odsetki (już zdążymy je do tego czasu w większości spłacić). Rata co miesiąc nie zmienia się i klient oddaje ją w takiej samej wysokości od początku do końca spłaty.

KONTAKT Z EKSPERTEM

Jak to wygląda na przykładzie?

Jeśli zdecydujemy się na kredyt na 20 lat w wysokości 300 tysięcy zł to przy racie równej miesięcznie rata wyniesie średnio 1610,46zł. W systemie rat malejących początkowo będzie ona oscylowała w okolicach 2100 zł, by pod koniec spaść do poziomu 800 zł. Biorąc pod uwagę łączną kwotę odsetek jakie trzeba będzie oddać za taki kredyt to przy ratach malejących będą one niższe.

Jednak czy zawsze opłacalne?

Decydując się na raty malejące musimy mieć wyższą zdolność kredytową. Początkowo rata obciąży nasz domowy budżet zdecydowanie bardziej niż przy ratach równych. Jeśli jednak możemy pochwalić się zdolnością, jaką zaakceptuje bank i udzieli nam kredytu o jaki wnioskujemy to po spłacie około 1/3 rat miesięczne obciążenie zacznie spadać i będzie niższe niż przy ratach równych. Jak widać nie można wskazać, który system jest najlepszy, gdyż to zależy i od naszych zarobków, oczekiwań i bankowych wyliczeń.